Zobacz więcej

Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x
Ogród Biblijny
Adam i Ewa w Raju
Wirydarz
Kwadrat wewnątrz kolegium
Plac kościelny
Widok ogólny
Ogród Biblijny
Adam i Ewa
Plac kościelny
Widok na wejście do kolegium i bazyliki
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny
Ogród Biblijny

Dom

     Z Kolegium Starowiejskim związanych jest wiele postaci, znanych z ich wyjątkowej osobowości, świętości czy pracy duszpasterskiej. Są wśród nich równiem kandydacji na ołtarze. 

W menu po prawej stronie ich nazwiska i życiorysy.

Matka Boża na tronie w kaplicy nowicjackiej
Matka Boża na tronie w kaplicy nowicjackiej
Ta statua z drzewa lipowego własną sławnego Łęczyckiego ręką wyrobiona, była przeto od dwustu lat jednym z najdroższych skarbów zakonu naszego. Pod Jej opieką rozwijał się nasz biedny Zakon…

Przed tą statuą przez dwa lata modliłem się, codziennie odprawiałem rozmyślania i nieraz walczyłem i płakałem gorzką łzą, nie łzą żalu za światem, ale łzą żalu za grzechy, które tyle, tyle Boga obrażałem.
o. Karol Antoniewicz SI

Od czasu istnienia nowicjatu jezuitów w Starej Wsi, w miejscu szczególnym, w kaplicy, można zobaczyć figurkę Matki Bożej, której, związani serdecznym uczuciem, pokolenia nowicjuszy zanoszą swoje prośby i podziękowania. Niepozorna figurka mierzy 24 centymetry wysokości i jest wierną kopią figury Matki Bożej Loretańskiej. Statuetka jest ozdobiona licznymi wotami: ślubną obrączką o. Karola Antoniewicza SI, szmaragdem umieszczonym w koronie, podarowanym przez o. Morawskiego SI, oraz wykonana we Lwowie złocona sukienka. Ponadto figurka codziennie jest przystrajana w sukienkę w kolorze liturgicznym dnia.


o. Mikołaj Łęczycki SI (1574-1652)
o. Mikołaj Łęczycki SI (1574-1652)
Ojciec Mikołaj Łęczycki SI
Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił w roku 1592, a w 1601 otrzymał święcenia kapłańskie. Niedługo po tym otrzymał od generała zakonu zadanie prowadzenia i porządkowania archiwum Towarzystwa w Rzymie. Pomagał również przy pisaniu żywotu św. Ignacego i przy komentarzach do ustaw Zakonu. Przez krótki czas był również duchownym Kolegium Rzymskiego. Wracając do Polski w 1606 r. o. Łęczycki przywozi do kościołów Towarzystwa liczne relikwie świętych i męczenników. Wtedy też jak podają źródła przywiózł figurkę Matki Bożej otrzymaną w prezencie lub zakupioną w Loretto.

Był profesorem języka hebrajskiego, teologii i Pisma Świętego w Wilnie, piastował urząd rektora w Kaliszu, w roku 1631 został mianowany prowincjałem litewskim. Przebywał w Pradze, Ołomuńcu, Opawie, Igławie, Brnie, Kromierży, Giczynie, Glancu, Kuttenberdze i Neuhaus. Dał się zapamiętać jako świątobliwy zakonnik, kierownik duchowy, wychowawca. Umarł w 1652 roku.

Wędrówka cudownej figurki.
Była to osobista figurka o. Mikołaja, która „wędrowała” razem z nim po różnych domach jezuickich. Po śmierci właściciela została umieszczona w kolegium w Kownie a następnie w Wilnie gdzie miała przebywać aż do kasaty Zakonu w 1773 roku. Kasata nie dosięgła Towarzystwa Jezusowego na terenach cesarstwa Rosyjskiego – w tym byłych ziemiach polskich i litewskich. Powstała więc nowa prowincja białoruska ze swoim nowicjatem w Połocku (otwartym w 1778 roku). Tam też, na obrzęd obłóczyn przywieziono z Wilna figurkę Matki Bożej. Pojawienie się figurki w tych niespokojnych dla Towarzystwa czasach odczytywano jako znak szczególnej opieki Maryi nad nowoutworzonym domem nowicjuszy.

Tron Matki Bożej w starym ołtarzu
Tron Matki Bożej w starym ołtarzu
Na początku XVIII wieku otwarto drugi nowicjat w Dynaburgu. Tam też po pewnym czasie przeniesiono figurkę, jednak pobyt jezuitów w tym mieście nie trwał długo. Z powodu fortyfikacji Dynaburga w 1811 r. zakonnicy przenieśli się do Puszy. Ostatecznie rozpoczęto budowę nowego kolegium z przeznaczeniem na nowicjat w Uszwałdzie. Z radością przyjęto decyzję papieża Piusa VII o przywróceniu Towarzystwa Jezusowego na całym świecie, co miało miejsce w 1814 roku. Kolegium otwarto w 1819 roku. Radość nie trwała długo. Rok później car Aleksander I wypędził jezuitów z terenów Rosji.
Jezuici w drodze na zachód zatrzymali się w Starej Wsi, gdzie staraniem biskupa lwowskiego i przemyskiego w 1821 roku otwarto kolegium i nowicjat.

Matka Boża Nowicjacka w Starej Wsi.
Figurka trafiła do kolegium starowiejskiego prawdopodobnie w 1823 roku. Jednak dopiero 18 stycznia 1824 roku, podczas odnowienia ślubów zakonnych, została publicznie wystawiona w asceterium. Na stałe znajdowała się tam od 1839 roku, aż do wiosny ludów, kiedy jezuici musieli opuścić kolegium na 6 lat. Cudowna figurka zładowała się w tym czasie pod opieką o. Czyżewskiego. W latach 1848-1854 figurka została przeniesiona kolejno do Nadgoszyna a później do klasztoru benedyktynek w Staniątkach. Podczas pożaru bazyliki kolegium w 1886 r. figurka została ocalona od spalenia dzięki odważnemu nowicjuszowi, który wyniósł ją z palących się zabudowań. Po urządzeniu nowej kaplicy domowej (1895-1897) matka boża doczekała się nowego okazałego tronu nad tabernakulum i z tego miejsca patronuje nam do dziś.

Religijna, społeczna i kulturalna rola kolegium starowiejskiego była szczególnie widoczna w XIX i na początku XX wieku. Dzisiaj usytuowane na uboczu, z dala o ośrodków kultury i dużych miast nie odgrywa ważnej roli w życiu publicznym. Od roku 1976 w kolegium starowiejskim mieści się przede wszystkim nowicjat oraz infirmeria.
Sam obiekt jest natomiast dogodnym miejscem do spotkań dekanalnych, wyjątkowo służy jako dom rekolekcyjny (przede wszystkim jednak dla jezuitów i księży).

Od kilku lat Stara Wieś jest miejscem organizacji Ignacjańskich Dni Młodzieży – corocznych spotkań młodych ze wspólnot młodzieżowych działających przy jezuickich parafiach całej Polski. Kolegium starowiejskie mieści w swoich murach Muzeum Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego gromadzące pamiątki po sławnych jezuitach, dobroczyńcach zakonu, prezentuje także działalność społeczną i misyjną Towarzystwa w świecie.

Nie wolno jednak zapominać, że dzieje kolegium starowiejskiego to również losy kilku tysięcy jezuitów, którzy „Ad Maiorem Dei Gloriam” (zawołanie zakonne) – „Dla większej chwały Bożej” poświęcali swoje życie, jako klerycy zdobywali wiedzę i zapał, by potem owocnie pracować dla Kościoła w Polsce lub też poza jej granicami. Są to więc po części dzieje Kościoła. Kilku z nich zmarło w opinii świętości i oczekuje na procesy beatyfikacyjne.

Wnętrze kaplicy zakonnejNa pierwszym piętrze, nad zakrystią kościoła znajduje się kaplica domowa pod wezwaniem św. Stanisława Kostki. Przebudowana w stylu neorenesansowym w latach 1895- 1897, według projektu architekta Stanisława Krzyżanowskiego. Jest ona trzecią z kolei kaplicą znajdującą się w tym miejscu. Na samym początku, w XVIII wieku znajdowało się tutaj oratorium paulińskie z oknami na prezbiterium bazyliki (później zamurowanymi). Drugą kaplicę urządzono w latach 1860-1864 i ozdobiono freskami przez br. Kaspara Pietrzyka SJ, przedstawiającymi życie św. Stanisława Kostki w siedmiu obrazach.

Obecna, trzecia kaplica została przebudowana w stylu neorenesansowym wg projektu architekta Stanisława Krzyżanowskiego w latach 1895-1897. W tym celu powiększenia kaplicy rozbudowano znajdującą się pod nią zakrystię ku wschodowi, obkuto grube mury co dało więcej przestrzeni i podniesiono strop z 3,8 do 7 metrów. Do pomieszczenia wpuszczono światło przez ogromne okno w nowo wybudowanej ścianie wschodniej.

Kaplicę ozdabiają pięknie wykonany drewniany strop z rozetami w kasetonach „wspierany” na dyskretnych gzymsach opartych na pilastrach zdobnych w roślinne ornamenty. Z wysoka spoglądają na modlących się z gipsowych medalionów święci i błogosławieni Towarzystwa Jezusowego. Do zachodniej ściany przylega drewniany, neorenesansowy ołtarz z 1897 rokuj. Osiemnastowieczny obraz w ołtarzu przedstawia św. Stanisława. Poniżej, na mensie, znajduje się mahoniowe tabernakulum – a ponad nim – tron dla Matki Bożej Nowicjackiej. Ta XVII wieczna figurka MB w sposób szczególny patronującej nowicjuszom w Starej Wsi, pochodzi z Loretto. Została sprowadzona przez o. Mikołaja Łęczyckiego SJ.


Relikwiarz na żebro św. Stanisława Kostki



Po lewej stronie ołtarza jest relikwiarz na żebro św. Stanisława Kostki, wykonany w 1926 roku z okazji dwusetnej rocznicy jego kanonizacji (1726-1926). Srebrne popiersie św. Stanisława trzymającego Dzieciątko Jezus i srebrną trumienkę wykonała firma Łopieńskich z Warszawy. Dwa drewniane pozłocone anioły podtrzymujące trumienkę wyrzeźbił Karol Hukan (1888—1958) z Krakowa.





Relikwiarz na żebro św. Stanisława Kostki



Licznik

Od 01.04.2017
691959
Dzisiaj
Wczoraj
Ostatni miesiąc
1748
2087
55325
Twoje IP: 54.225.55.174
19-08-2018 13:57

OnLine

Odwiedza nas 224 gości oraz 0 użytkowników.

Maksymy św. Ignacego


Na dzień: 19 Sierpnia

Cytat: „Małoby kto swoje wady wszechstronnie poznał, gdyby mu Bóg nie dopomógł.”
Komentarz: Najgorsze jest położenie chorego, gdy choroby, której najbardziej podlega, która mu najsilniej zagraża, nie czuje. Jak dobrym jest znakiem, gdy chory za chorego się ma; tak również jest dobrym i bardzo pocieszającym, gdy upadły swoje upadki widzi. Obadwaj o wyleczeniu myślą i obadwaj nadzieję wyleczenia się mają. Wrodzoną jest nam ślepota. Jak swej twarzy nikt nie widzi, tak i swych wad: bywają one tak subtelne, tak napozór nieznaczne, iż nawet oko bystrzejsze z trudnością je od cnoty rozróżnia. Nie wiele ma zdolności, kto swych wad nie umie wymówić; jest-to sztuka, o której malcy bez nauczyciela wiedzą. Czego nie zdołają wymówić, to umieją upozorować, dodaniem pięknych nazw, zręcznem rzuceniem zasłony, innem rzeczy przedstawieniem. Miłość własna wielką w świecie odgrywa rolę, i taką skazę na oczach robi, że wszystko co własnem jest, świętem się wydaje. Łatwoby się usunęły wady, ale że się kryją, że ich nie znamy, przeto coraz głębiej zapuszczają korzenie.


Cytaty i  komentarze pochodzą z książki "Maksymy św. Ignacego", o. Gabriel Hevenesi SJ (1656-1715)  z roku 1886. Tłumaczenie ks. Antoni Chmielowski.
Książka zawiera wypis z duchowych nauk założyciela jezuitów na każdy dzień roku.
Początek strony

* * *